Menu

żołądek nie lubi być pusty

Przepisy i eksperymenty niekoniecznie udane

Danie 15 minutowe (ze zmywaniem) - spaghetti z chilli i czosnkiem (w roli spaghetti - gnocchi)

mrufa1408

Przepis wybitnie dla Bozenki, bo sama zaraz zobaczy czemu, ale nawet Duo sie nie obrazi - zer skladnikow niedostepnych, a wrecz przeciwnie mam wrazenie. Marga pewnie niezadowolona, ze nadal nie ciasto, ale ciasto nadal nabiera mocy urzedowej, a to swoje musi potrwac :P.

Znalazlam ten przepis na bbc food podczas szukania zupy z pasternaku (tez znalazlam, ale przepis wymaga powaznych modyfikacji, a nie mam na to za bardzo czasu, ani pasternaku, wiec ten jeszcze troche ze mna pomieszka, ale pare innych jest godnych uwagi, w tym ten wlasnie).

Roboty przy nim prawie nic, nawet bez maszyny, pasuje do serii potraw na gwozdziu, i jeden drobnym minus to mze byc to ze piecze dwa razy... na wejsciu i na wyjsciu... ;)

Przepis oruginalny na 4 porcje:

3 papryczki chilli,

3 zabki czosnku,

5 lyzek oleum dowolnego (raczej nie masla jednak, tak mi sie wydaje.),

Spaghetti 400 gram

pietruszka zielona do przystroju ( nie tylko, ale to zaraz),

sol do smaku.

Do gotujacej sie wody dajemy spaghetti, ma sie gotowac tyle zeby bylo miekkie, ale z lekkim "zgryzem" czyli moim zdaniem nie al dente, ale jeszcze nie calkiem nienadente.

W tym czasie siekamy chillie pozbawiwszy je wczesniej nasionek, siekamy czosnek, rozgrzewamy oleum na patelni i podsmazamy oba "warzywka" przez kilka minut.

Odcedzamy makaron i rzucamy prosto na te patelnie z rozgrzanym oleum, ktore nabralo mocy od papryczek i czochu. Mieszamy nasze spaghetti, zeby sie pokrylo tyl tluszczykiem z kopniakiem i serwujemy posypane natka z pietruszki i sola do smaku.

Koniec roboty.

To byl przepis oryginalny.

A co zrobilam ja?

Otoz zrobilam porcje dla jednej osoby uzywajac zamiast makaronu porcji gnocchi (takie kopytka w wydaniu salonowym mozna by rzec), ktore wymagaly spozycia przed moim wyjazdem na wystepy goscinne.

Porcja dla jednej osoby w produkcji wygladala tak:

Wstawilam woda na gnocchi i zaczelam siekanie (gnocchi gotuja sie minute od wypyniecia, wiec nie ma czasu na siekanie jak przy makaronach)

CGspag__1

Posiekalam zab czosnku - dostalam na urodziny nowy leb tego frncuskiego potwora, od skapcanialego coniebadz Przebrzydlucha, ale czosnek nic mi nie zawinil to przesz nie bede wyrzucac, no nie?

Posiekalam nieco mniej niz polowe papryczki chilli -  wypadaloby z propoecji zeby wiecej, ale mam pewne limity jesli idzie o ostre potrawy i jestem bardzo swiadoma tego skutku ubocznego, ze moze piec dwa razy.
Pochwale sie, ze siekalam metoda z internetow, coby paluchow sobie nie upaprac sokiem z chilli - z zaskoczeniem stwierdzilam, ze sie da, aczkolwiek wymaga troche wprawy i jednak ciezszej deski niz ten niebieski ogryzek.

CGspag__2

Polalam moja nowiutka patelnie (piękna co??) liberalnie olejem z pestek winogron, bo akurat oliwy nie lubie, a wlasnie sobie uzupelnila zapasy nawa flaszka winogronowego, rozgrzalam i wrzucilam w te zlocista kapiel moja sieczka czosnkowo papryczkowa.

Mam wrazenie, ze czosnek dobrze by posiekac drobniej niz to zrobilam ja, ale papryczki wyszly mi mniej wiecej jak trzeba.

Odcedzilam kluseczki, wrzucilam je na goraca kopiel oleju czosnkowo-papryczkowego, zamieszalma od serca i wychlupnelam calosc (minus nadmiar oleju co mi zostal na okrase do czegos innego) w miske.

CGspag__3Posypalam po wierzchu suszona pietruszka bo swiezej jednak nie mam w domu na bierzaco, a na farme wjechac mi sie nie udalo, bo jednak ostatnia niedziela przed swietami swoje robi mimo, ze swieta od jutra za tydzien, a takze sola i pozarlam z wielkim upodobaniem, czego i Panstwu zycze

----------------------------------------

A czemu ta pietruszka taka istotna, ze nawet ja nia sobie zawracalam glowe?

Pietruszka swieza, oprocz walorow dekoracyjnych i smakowych ma jeszcze jedna wlasciwosc, ktora moze jest wszystkim znana, a moze nie, ale ja sie dowiedzialam o sprwei pare lat temu zaledwie - otoz neutralizuje ona aromoterapie po czosnku - tzn mowiac wprost i brutalnie, nie wali czlowiekowi tym czosnkiem tak bardzo z japy.

Suszona tez, aczkolwiek troche slabiej, ale i tak robi roznice.

Wszyscy chyba znaja to uczucie, jak po zakrapianym czosnkiem posilku po wielu godzinach (a nawet po paru dniach) otoczenie so od czlowieka nieco odsuwa i nie staje od zawietrznej, a takze czlowiek sie budzi z tym czosnkiem nadal w gebie - otoz pietruszeczka sprawia, ze nie. tzn ze np po nocy sladu brak, a nawet pezbposrednio po nie jest az tak wampirobijczo jak bywalo.

Komentarze (21)

Dodaj komentarz
  • marga77

    patelnia cudna!!! :D
    z czochem będę rąbać wszystko, nawet i chleb z miodem :D
    totesz i dlatego Grecy i Turcy używajo tony pietruchy do swoich czosnkowych potraw ... swoją drogą muszę w końcu tego kurczaka po turecku zrobić :)

    a ja właśnie robiłam dzisiaj moje spaghetti, za które robią jak zwykle szpecle i jakoś coś mnie się już nie chciało obrabiać fot i pisać wpisu, se poczeka, wpis na szczęście terminu ważności nie ma :D


    a gnioty czyli kopytka to ja lubię tylko własnej roboty i wcale to długo nie trwa, góra pół godziny z gotowaniem, a rzadko robię, bo Misiek z klusek tylko makaron, jak lubisz intuicję będziesz, przypomnij, to zrobię, samej sobie mnie się po prostu nie chce :)

  • sekretarka.bozeny

    OCHCHCHCH, toż to jeszcze bardziej dla Bożenki, niż by się mogło zdawać :D I nie zawiera sera :D
    Cudności mniam. Z racji posiadania wszystkich składników prawdopodobnie będzie na kolację, bo akurat pora stosowna :D Mniam, dziękować serdecznie :)))))))

  • duo.na

    Urzeka kolorystycznie... a smakowo..... chilli powala na kolana! Troche przypomina kombinacje, ktora stosuje do warzyw (brokol badz szpinak), tylko ze znacznie mniejsza iloscia czerwonego dodatku:)

    Ach, i zapomnialam dodac, ze pietruszki u mnie niet! Czyli oddychac przez nos, najlepiej z dala od ludzi!

  • duo.na

    Czy wliczony jest czas jedzenia?

  • marga77

    Duo, ja Ci wyślę nasiona wszystkiego, czego nie masz, serio! szkoda ze żółtego sera się nie sieje ;)

  • mrufa1408

    Duo - jedzeni na czas nie uprawiam, wiec trudno mi powiedziec, ale mysle ze na jedzenie samo 15 minut starczy chyba ze konska porcja komus wpadnie do mich i bardzo goraca.
    Pietruszka tu akurat jest dla koloru i eventualnie tego czosnku bo smakowo mnie jakos na sucho wiele nie dala. Ale suszona moge Ci wyslac - moze dojdzie, bo to jednak nie nasionka.
    Najlepiej zatem jesc w duecie, wtedy nie bedzie dramatu.
    Eventualnie jesli jestes fanka kolendry to mozesz spróbowac kolendry swiezej - to podobno jakas powinowata pietruchy. Aczkolwiek mowie to bardo niechetnie bo nie cierpie swiezej kolendry a i suszona wylacznie symbolicznie czyli tyle zeby smaku potrawy nie zmienila lol.

  • mrufa1408

    Marga - kopytka uwielbiam pasjami podobnie jak leniwe, ale robic nie mam w planach - kopytka nawet umiem, ale tak jak Ty - dla samej siebie to mi sie po prostu nie chce.
    Gnity to troche takie oszukane kopytka, ale poniewaz sa dostepne u nas powszechniej niz kopytka to zadarza mi sie kupic pare razy w roku ;). Popatrz a do szpecli nie zapalalam jednak miloscia, dziwne bo ja ogolnie wszelkie rodzaje kluchów i makaronów i klucho-podobnych teges.
    A juz najbardziej to kluchy-samoki czy tez kluchy w koszulach, ktore moje Babcia robila, niestety juz od lat czas przeszly.

  • mrufa1408

    No totez wlasnie jak tylko zobaczylam to pomyslalam, ze dla Bozenki jak znalazl pod wieloma wzgledami :)

  • Gość: [marga77] *.dyn.telefonica.de

    a znasz "szare kluski" z tartych, surowych ziemniaków, rzucane na gotowana wodę? ... moja Matka, jak gotować nie umi, tak te z kiszoną, gotowaną na słodko-kwaśno i zasmażaną, ze skwarkami kapustą, jako dodatek, to poezja!!! obie zez sioro, jak usłyszały, ze będą "kluchy na łachu", to w te pędy do matki, a potem leżałyśmy na kanapie i jęczałyśmy z przeżarcia :D

    a widzisz mój Misiek jest makaronowy, a żadnych klusek nie, bo śląskie tez umim, Babcia Joli mama mnie nauczyli :)

  • duo.na

    Pasuje! Czyli ciagle zmieszcze sie w moich ulubionych 30 min.!

    Suszona mam, ale to nie to samo:)

    Dziewczyny, mozecie slac, ale dopiero w lutym, bo teraz wszystkie okolliczne instytucje (z poczta wlacznie) sie zamykaja na urlop zimowy; wiec raczej nie dostane wczesniej niz po chiskim nowym roku:)

  • mrufa1408

    Marga - mni sie zdaje, ze to te same kluchy tylko Babcine byly Samoki albo w koszulach jak je oturlala w mace przed gotowaniem - z surowych tartych ziemniorów, bosz jak ja za nimi tesknie. Babcia gotowala je hurtowo bo lubili je tez jej synowie i odkladala mi kilka sztuk na wynos to pozniej podsmazane obcyndalalam na drugi dzien. Tylko ja z serem twarogowym nie z kapusta. Babcia z kapusta nie podawala ich. Widac inne konfiguracje regionalne ;)

  • mrufa1408

    Duo - nie to samo ale na czosnek pomaga, wczorajszy moj posilek przykladem bo pozniej spozylam deser który po czosnkowym posilku by nie przeszedl, a jednak pietrucha pomogla i nie bylo smaku czosnku na slodko ;)

    Marga - ja nie umim slaskich, ani pyzów, ani tych kluchów, ale M kula slaskie na okolice swiat zawsze i zwykle jak jestem w poblizu to mi takie ukulane gotowe do gotowania czasem ofiarowuje.

  • marga77

    nie chyba, bo ciasto z tych ziemniorów, takie jak na placki, tylko deczko gęstsze, ale deczko i bez cebuli, kladzie się na odwrotna stronę pokrywki i łyżką zrzuca się po kawałku do gotującej wody ... idecoszjesc!!!

  • marga77

    ja nie umim tylko tych na parze, cala resztę mam opanowana :)))

    Duo -
    ta poczta mnie zachwyciłaś, Chiare powinno się na trochę do Chin wysłać, od razu pokochała by polska pocztę :D

  • eliatrieste

    Jakos tak sie porobilo, ze nie nadazam z komentarzami ale skoro mowa o makaronach, to ja przeciez MUSZE trzy grosze dorzucic, bo przepis jak najbardziej oryginalny z jednym wyjatkiem , ze dozwolona jest tylko oliwa z oliwek i tylko w wersji ze spaghetti DDD

  • marga77

    Elia -
    na oliwie z oliwek wszystko smażę, jest to bezsprzecznie najzdrowszy olej spozywczy, a dla mnie osobiscie także najsmaczniejszy ... oprócz jajecznicy :)

  • duo.na

    Marga&mRufa, kluski z ziemniakow startych, gotowane w wodzie, u mnie nazywaly sie kladzione (bo chyba byly lyzka serwowane do gotujacej wody). Tylko mnie zawsze sie placza, ktore to pyzy, ktore kladzione. Mniejsza wo nazwe, smakuja tez nastepnego dnia odsmazone na dowolnym tluszczu:)

    Skoro mam wiecej czasu wolnego, moze zrobie?.... Tylko najpierw jakis dodatek miesny dla Obywatela J do potrawy wymysle.

  • marga77

    Duo -
    Babcia moja mówiła na nie kluchy na łachu i tak już zostało,, ale Babcia miała też swój własny język polski :D
    a nie, u nas muszą być skwarki do smażenia, bo po ugotowaniu Kusowo się je obsmaża, na drugi dzień nie mają szans! :D

  • marga77

    musowo!

    czytam co napisałam do Elii i wyszło, że jajecznica to też olej ;)))))))

  • duo.na

    Marga, Chiara poczytuje od czasu do czasu co pisze o tubylcach, i w tych kilku chwilach z pewnoscia dziekuje, za ma polska poczte:)

  • marga77

    na fejsbuku tego nie widać ;))))))))

Dodaj komentarz

© żołądek nie lubi być pusty
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci